Rozstąpiły się czeluści Internetu - szatanek.pl działa w nowej odsłonie :)

    Od wielu wielu lat, wielu z Was, wiele razy, mówiło, pisało, sms'owało, jak niewiele można o nas znaleźć w Internecie. Usłyszeliśmy to o wiele, wiele razy za dużo... postanowione! Pytanie jak w niewielkim czasie zrobić i napisać tak wiele, zwłaszcza nie chcąc zawieść wielu Waszych oczekiwań :) o 9 x wiele za dużo :)

    Przepraszamy, bijemy się w swą diabelską pierś, pod którą wbrew pozorom bije serce i dudnią marzenia. Jak wiecie, współpracujemy z wieloma partnerami, nasza kadra to sporo osób. Wszystkie nasze materiały, zdjęcia, filmy, pomysły - były porozrzucane bo zakamarkach komputerów, telefonów i notebooków bardzo dużej ilości osób.

    Nasza strona tworzyła się kilka ostatnich miesięcy... i wcale nie jest jeszcze skończona. Jak to się nie mówi - tam gdzie diabeł nie zamiata, tam wióry nie lecą :) Będziemy ją uzupełniać pewnie przez następne tygodnie, prosimy więc o Waszą anielską cierpliwość.

    Coś jednak udało nam się zrobić... Do Waszej dyspozycji oddajemy ponad 40 galerii zdjęć, kilkanaście filmów, setki treści na temat Bocianiego Gniazda i wszystkich dobrodziejstw z tym związanych. Część materiałów zapewne pojawi się wkrótce, ale z niektórymi będziemy borykać się pewnie do końca sezonu (nowe zdjęcia, filmy, prezentacje, itp).

    W ciągu 1,5 miesiąca postaramy się uruchomić system rezerwacji czarterów on-line, uzupełnić kalendarz wydarzeń na 2020 rok (teraz jest wyłączony), opisać brakujące strony i... może zrobić coś, co pojawi się w Waszych uwagach i sugestiach :)

    Pozostaje nam wierzyć, że nowa witryna ułatwi nam komunikację i to czego nie mogliście odnaleźć teraz wyszukacie bez trudu...

    Wraz ze stroną, nasza firma firma związała się z nowym sloganem, który musi (może) przypaść Wam do gustu - Bocianie Gniazdo - Twoje NIEBO na Mazurach. Liczymy, że wielu z Was uchylimy tego NIEBA już w tym sezonie.

    Zapraszamy, dziękujemy i pozdrawiamy :)

    ps. jak diabeł mówi że zrobi nową stronę internetową w ciągu kilku miesięcy, to po co mu co rok przypominać :)

    do góry strony